Sex orgia

Sex orgia z dziewczyną z sex telefonu.

Jestem stałym fanem sex telefonów i mam z nimi związaną fajną sex przygodę, której bym się w życiu nie spodziewał. Pod jednym z numerów mojej ulubionej sex linii pracuje Kaśka, można powiedzieć, że znamy się dobrze, bo spędziłem z nią wiele godzin na podniecających rozmowach. Pewnego piątkowego wieczoru weszła na temat sex orgii. Opowiadała ze szczegółami o ostrych orgietkach, w które się “razem zabawialiśmy”. W pewnej chwili przerwała barwną opowieść, przy której mój kutas stał na baczność i zapytała wprost, czy bym się pisał na taką orgietkę. Tak podniecony zgodziłbym się na wszystko, nawet na obciąganie na Krakowskim

Przedmieściu i to w godzinach szczytu. Ledwo się zgodziłem na mój telefon przyszedł sms z adresem. Wiedziałem, że to łamie wszelkie zasady sex telefonów, ale chyba Kaśka wiedziała, co robi, więc długo nad konsekwencjami jej ewentualnej utraty pracy nie myślałem. Adres, który podała kojarzyłem. Był to domek dość pokaźny na obrzeżach Wawy. Kiedy podjechała taksówką od razu ją rozpoznałem. Znałem ją ze zdjęć na jej sex profilu. Po chwili usłyszałem jej głos, ten seksowny tak zawsze podniecający. Od samego głosu mój kutas drgnął. Uśmiechnęła się i po przywitaniu spytała:

– Gotowy?

– Jak zawsze odparłem – choć nie bardzo wiedziałem, co mogę się spodziewać za chwilę. Uśmiechnęła się przelotnie kierując w stronę drzwi. Otworzył nam ochroniarz, na jej widok uśmiechnął się tyko. Gestem zaprosił nas do środka. Zeszliśmy krętymi schodami na dół. Z oddali dobiegała muzyka.

– Chodź odświeżymy się – powiedziała Kaśka kierując nas do łazienki.

Na szafce była ułożona sterta czystych ręczników. Wzięliśmy po jednym. Kaśka szybko zrzucała z siebie ciuszki wkładając je do jednej z otwartych szafek podobnych do tych spotykanych w klubach fitness.

– Co to za miejsce?

– Nie pytaj, a zabaw się – odparła Kaśka wciągając mnie za rękę pod prysznic.

Poczułem strumień ciepłej wody spływający po naszych ciałach. Zbliżyłem się do Kaśki i zacząłem ją namiętnie całować, moja dłoń skierowała się w stronę jej piersi.

– Spokojnie kowboju, nie tak szybko, pamiętaj to nie duet, a orgietka.

Idziemy!

Szybko wytarłem się ręcznikiem i oczywiście chciałem się ubrać.

– Tu nie chodzimy w ubraniach, zostaw je.

Chwyciła mnie za rękę i skierowała do drzwi. Byłem skrępowany, stałem w korytarzu nago ze sterczącym kutasem z dziewczyną, którą znałem tylko z sex telefonu. Z oddali znowu było słychać szybką muzykę i właśnie w tym kierunku poszliśmy. Po chwili otworzyły się drzwi, a w nich zobaczyłem nagą kobietę w średnim wieku, miała ładne zadbane ciało. Przechodząc obok nas uśmiechnęła się lekko i prowokacyjne otarła się o nas. Mimo, że korytarz było dość szeroki.

– Spodobałeś się jej i dziś pewnie Cię wyrucha, ale pamiętaj, że to ja

Ciebie przyprowadziłam i mam pierwszeństwo. Weszliśmy w końcu do pomieszczenia, z którego słychać było muzykę. Sala  dość spora z samoobsługowym barkiem, sofami i łóżkami rozrzuconymi na całej powierzchni. Światło przyciemnione, ale nie do końca. Już po chwili moim oczom  ukazały się sceny jak z ostrych pornoli. Wprost przede mną młoda laska z wypiętym tyłkiem była pieprzona przez faceta po 40-stce. Przyglądałem się w podnieceniu jak nadziewa ja od tyłu sporym kutasem, ona pojękiwała cicho spoglądając na mnie.

– Idź do niej – popchnęła mnie w jej kierunku Kaśka.

Kiedy podszedłem bliżej, nieznajoma chwyciła mnie za kutasa, przyciągając lekko do siebie. Po chwili już trzymała mojego kutasa w ustach. Facet ją pieprzył rytmicznie, a mój kutas, co chwilę pod naporem jego pchnięć znikał w ustach dziewczyny. Kaśka stała obok, masując mi delikatnie pośladki i raz na jakiś czas dociskając je, żeby mój kutas wszedł jeszcze mocniej w usta nieznajomej.

Po kliku minutach tej zabawy facet spuścił się wprost na jej pośladki. Kiedy skończył bez słowa odszedł do barku. Wtedy nieznajoma zeszła z kanapy i uklękła przed moim kutasem. Poczułem jak dobrze obciąga, Kaśka również do niej dołączyła, kucając obok niej. Obie na zmianę obciągały mi kutasa, a ja z ogromnym podnieceniem rozglądałem się po sali. Dużo się działo, wszędzie dymały się nie tylko pary, ale znacznie szersze konfiguracje. Nie zdążyłem tego przyswoić, bo poczułem obce dłonie na swoim ciele. To była ta kobieta, którą minęliśmy wchodząc.

– Zostawcie go suczki!

– Tak szefowo.

Spojrzałem zaskoczony na Kaśkę.

– To Dorota i to  jej lokal i ma tu przywileje.

– Grzeczne sunie, jak coś z niego zostanie to dam Wam znać.

Dziewczyny mimo tej złośliwości odsunęły się w milczeniu.

– To co będziesz tak stał, czy mnie w końcu wyruchasz jak sukę?

Tego było już za wiele, przegięła. Rzuciłem ją na najbliższe wolne łóżko. Siadłem okrakiem na nie, a dokładnie na jej twarzy. Dorota po chwili już zajmowała się moimi jajami, jej język krążył wszędzie, a ja swoim ciałem lekko ją podduszałem. Traciła oddech, dawałem jej chwilę wytchnienia, aby ponownie wciskać jej jajka w usta.

– Liż suko! – krzyczałem wręcz na nią, a ona pokornie wykonywała rozkazy.

Kiedy mi się znudziło, wszedłem w nią od tył. Wypięła dupkę ulegle, a ja wsunąłem jej kutasa w jej ogoloną cipkę. Pieprzyłem ją tak rytmicznie, co chwile sprzedąc jej siarczyste klapsy. Jej pośladki były mocno czerwone, ale nie przestawałem. Czułem, że sprawa jej to wielką frajdę. Nie chciałem kończyć w jej pizdeczce, bo miałem ochotę na jej drugą dziurkę. Sięgnąłem po lubrykant, który był na każdym stoliku. Nasmarowałem ją, jej analna dziurka była gotowa. Na początek wsunąłem jej palca, wszedł głęboko i lekko. Nie czekając dłużej wiedząc, że jest gotowa wszedłem w nią swoim kutasem. Jęknęła cicho, kutas wszedł od razu głęboko. Pieprzyłem ją mocno bijąc biodrami o jej pośladki. Nagle ucichła, myślałem, że ma dosyć. Spytałem, ale ona nie miała dość. Była cicha, bo delektowała się pieprzeniem. Nie wytrzymałem napięcia i spuściłem się wprost w jej dupę, jeszcze przez chwilę posuwałem ją, aż w końcu kutas opadł.

Co było dalej, no cóż, dowiecie się w następnej części…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × four =